Kolędy odśpiewane, pasterki zaliczone i ostatni goście się porozjeżdżali. Nadeszła zatem dobra chwila, by pochwalić się swoimi prezentami. Tym bardziej, że lwia ich część idealnie wpisuje się w tematykę mojego bloga. Zaczniemy najpierw od kolejnej wielkiej paczki od mojego dobrego przyjaciela Ranalcusa.
Pełen i szczegółowy opis zawartości poniżej:
1.Elektronika
- GB Boy Colour - Słynna podróbka kultowego Nintendowskiego handhelda, lepsza od niego pod prawie każdym względem. Bardzo solidnie wykonana, z o wiele lepszym ekranem i wbudowanymi 66 grami. Ran dorzucił dodatkowo jeszcze niesamowicie bogaty zestaw gier na prawdziwych kartridżach, o którym więcej za chwilę.
Zabawka cholernie zaciekawiła jednego z najsłynniejszych namefagów z 4chanowego /m/ - dorkly'ego. Gdy zobaczył na jednym z moich zdjęć kolorowe pudełko z chin, zaczął z ciekawością wypytywać, czy jest to zwykły bootlegowy Game Boy, czy też może jakiś nieznany mu wariant "Famiclona".
- Pocket Sakura - Moja kolekcja związana z najlepszą Segową franczyzą - "Sakura Taisen" - rozrasta się o kolejne fanty. Jakiś czas temu dostałem dwie Drama CD, niedawno dotarła do mnie przecudowna statuetka głównej bohaterki (której recenzji możecie się spodziewać lada dzień), a teraz jeszcze taka bardzo nietypowa ciekawostka. "Pocket Sakura" to swoiste połączenie krokomierza z kultowym Tamagotchi, z tą różnicą, że miast cyfrowego zwierzątka zamieszkuje je najlepsza Segowa dziewczynka - Shinguji Sakura. Bohaterka towarzyszy nam podczas podróży, odwiedza różne lokacje i opowiada o swoich wrażeniach, czy też gra z nami w prostą minigierkę w kości. Zabaweczka ma też możliwość połączenia się z Gameboyem Color z uruchomionym "Sakura Taisen GB", celem odblokowania dodatkowych bonusów.
- Gyro Commander - ciekawa zabawka z serii anime "Gyrozetter", za którą odpowiadał Takamatsu Shinji - reżyser takich serii jak m.in "After War Gundam X", czy też najlepsze odsłony "Brave Series", czyli "Goldran" albo "J-Decker". Bajki jeszcze nie oglądałem, więc nie bardzo wiem do czego to cacuszko służy, ale sugerując się zdjęciami z opakowania wygląda mi to na czytnik specjalnych kart z wbudowanymi specjalnymi minigrami.
2. Gry Wideo
Game Boy/Game Boy Colour:
- Donkey Kong GB Diddy Kong and Dixie Kong - kieszonkowa odsłona kultowej serii platformówek, której bohaterami są goryl Donkey Kong i jego przyjaciele. Gra wyróżnia się fenomenalną animacją spritów, świetnie zbalansowanym poziomem trudności i licznymi, barwnymi lokacjami.
- MegaMan Xtreme 2 - Kieszkonkowy spin-off słynnej serii gier platformowych od CAPCOM. Tym razem Zero i X muszą stawić czoła duetowi Mavericków - Królowej Berkanie oraz jej rycerzowi Garethowi - którzy wskrzeszają dawnych rywali bohaterów. Brzmi może jak odgrzewany kotlet, będący uboższą wersją tytułow wydanych na SNES-a czy PSX-a, ale wbrew pozorom broni się bardzo dobrze. Gra jest świetnie zbalansowana i niesamowicie grywalna, punktuje bardzo płynną animacją spritów, dość rozbudowanym systemem upgrade'ów oraz możliwością grania dwoma różnymi bohaterami.
- Koro Koro Kirby - zdecydowanie najciekawsza pozycja z całego zestawienia. Kolejna odsłona przygód uroczego Kirbiego, od poprzednich różniąca się jednak stylem gry jak i samym sterowaniem. Mamy tu do czynienia bowiem z czymś na wzór kultowych labiryntów z kulką. Bohaterem kierujemy nie za pomocą strzałek a... odpowiednio obracając konsolką, bowiem kartridż ma wbudowany żyroskop. Zabawa przednia.
- Warioland 3 - kolejna odsłona przygód szurniętego kuzyna włoskiego hydraulika. Równie wciągająca i wymagająca, co gry poprzednie, oraz wypełniona równie absurdalnym humorem. Ku mojemu zaskoczeniu, mimo że to wersja japońska, ma również opcję wyboru języka angielskiego. Świetna sprawa.
- Bomberman MAX Red Challenger - kolejna odsłona słynnej franczyzy o podstawianiu bomb. Za dzieciaka tłukłem nieustannie w kultowego "Dynablastera" na Amidze oraz japońskie Bombermany na emulatorach SNES-a, więc strasznie się z tego tytułu cieszę. Miłym uatrakcyjnieniem jest tutaj to, że nie wcielamy się w charakterystycznego ludzika w białym kombinezonie, a całkiem nową postać.
- SD Gundam Sengokuden - bardzo nietypowe połączenie strategii czasu rzeczywistego z grą planszową i zręcznościówką. Zadaniem gracza jest zbudowanie armii i zajęcie całej mapy, zanim zrobi to przeciwnik. Kiedy dwie jednostki spotkają się na jednym polu, rozpoczyna się między nimi szalona potyczka, w której ostrzeliwują się nawzajem z różnych Gundamowych broni oraz krzyżują laserowe miecze. Całkiem fajne i zaskakująco nie wymaga wcale wybitnej znajomości "run księżycowych".
- Mini-Yonku GB: Let's & Go!! All-Star Battle MAX - biorąc pod uwagę, jak wielkiego fioła Ran ma na punkcie Mini4WD (którym mnie skutecznie zaraża) było do przewidzenia, że coś takiego się w tym zestawieniu znajdzie. Na podstawie serii anime, nad której translacją Ran też zresztą pracuje - gra polegająca na tuningowaniu miniaturowych samochodzików i ściganiu się nimi. Wymaga nieco większej znajomości run księżycowych, niż wcześniej opisywane tytuły, ale jednak wciąż nie na tyle, by być niegrywalną dla ludzi spoza nihonu.
- Super Marioland 2: 6 Golden Coins - jedna z najsłynniejszych gier w serii o skaczącym hydrauliku oraz pierwszy tytuł, w którym pojawia się jego wredny kuzyn Wario. Który potem kradnie Marianowi serię i staje się jej głównym bohaterem. Niesamowicie wciągająca i wymagająca refleksu produkcja, pełna zwariowanych power-upów i poziomów, okraszona śliczną oprawą.
- Ranma 1/2 Netsuretsu Kakutouhen - bardzo nietypowy miks beat'em upa z grą przygodową, na podstawie słynnej mangi od Rumiko Takahashi. Wymaga zdecydowanie największej znajomości japońskiego ze wszystkich gier, które dostałem.
- Tetris Plus - tego opisywać chyba nikomu nie trzeba. Kolejna inkarncja kultowego ruskiego klasyka polegającego na ustawianiu spadających z góry ekranu klocków. Proste i wszystkim bardzo dobrze znane.
- Dragon Quest Monsters: Terry's Wonderland (w oryginalnym, kartonowym pudełku!) - spin-off świetnej serii gier RPG, polegający na hodowaniu występujących weń potworków. Bardzo wciągająca, okraszona uroczą oprawą graficzną produkcja, w sam raz na długie podróże pociągiem.
PlayStation 2:
- Gundam SEED Destiny Rengou vs Zaft II Plus - jak bardzo gardzę SEED-em, a w szczególności Destiny, tak przyznać muszę, że gry z tą serią związane są z reguły zaskakująco fajne (zwłaszcza wszystkie "Super Robot Taisen", w których tytuł ten gości). Nie inaczej jest w przypadku tej gry. Mamy tutaj do czynienia z wciągającym i dynamicznym symulatorem mecha, w którym zasiadamy za sterami jednej z wielu występujących w anime (oraz jego spin-offach) maszyn i klepiemy blachę robotom przeciwników. Bardzo mi to przypomina moje ukochane "Another Century's Episode".
- Hajime no Ippo The Fighting! Victorious Boxers - o tym tytule nie wiem niestety prawie nic, bo jeszcze go nie uruchamiałem a i żadnych gejmplejów w sieci nie oglądałem.
3. Muzyka/Drama CD
- BlazBlue Continuum Shift Drama CD - Drama CD dorzucane do limitowanej edycji "BlazBlue Continuum Shift". Koncentruje się głównie na postaci Tsubaki i dopowiada niedługą historię, osadzoną na krótko przed rozpoczęciem wydarzeń z gry.
- R25 Speed Anime Trance BEST i R25 2 Speed Anime Trance Best - Albumy zawierające zremiksowane piosenki z wielu kultowych chińskich bajek. Na liście utworów znajdują się takie kawałki jak m.in: "You Get to Burning!" z "Nadesico", "Pegasus Fantasy" z "Saint Seiya", "Yatterman no Uta" z "Yattamana", "Dunbine Tobu!" z "Aura Battler Dunbine", "Dream Shift" z "Zettai Muteki Raijin-Oh" czy też "Just Communication" z "Gundam Wing".
4. Karcianki
- 3x Booster do "Danball Senki LBX Battle Card Game". Zdjęć zawartości nie mam, bo nie zrobiłem, ale trafiła mi sie jedna cholernie rzadka karta
5. Figurki
- Bandai LBX Minverva z "Danball Senki" - Model kit przedstawiający bardzo uroczego robota z serii "Danball Senki". Do tej pory miałem okazję składać tylko jednego LBX-a, ale muszę przyznać że są to modele nie tylko bardzo proste do zmontowania, ale też naprawdę dobrze wyglądające. Model już poskładany, poniżej kilka zdjęć, acz najlepsze zostawiam do recenzji.
- Tamiya Mini 4WD Hurricane Sonic - kolejna wyścigówka Mini4WD od Tamiya. To już trzeci wariant Sonica w mojej kolekcji.
-Tamiya Mini 4WD Vanguard Sonic - Kolejna wariacja Sonica, tym razem jednak ze specjalnym podwoziem wzmacnianym włóknem węglowym.
6. Prasówka
- Nintendo Dream numer 5 z Maja 2012 roku - Kolejny archiwalny numer największego japońskiego magazynu poświęconego stricte konsolom Nintendo i grom na nie wydawanym. W tym numerze znajdziemy obszerne artykuły na temat Pokemonów B&W2, Kid Icarusa, Fire Emblem Awakening, inazuma Eleven,Kingdom Hearts 3D czy też gier z serii Danball Senki.
- Nintendo Dream numer 12 z Grudnia 2013 - Ten numer z kolei koncentruje się przede wszystkim na Pokemonach X oraz Y. Poza tym znajdziemy tu tradycyjnie kącik listów i fanartów oraz liczne porady dotyczące sprzętu oraz gier. Dodatkowo jest tu sporo o kultowych grach na Famicoma, na podstawie słynnych tasiemców (Saint Seiya, Dragon Ball etc.)
Krótko przed świętami dotarła do mnie także jedna z figm z linii "Table Museum", przedstawiająca słynnego "Człowieka Witruwiańskiego" Leonarda da Vinciego. Pierwsza figurka z gołym siusiakiem w mojej kolekcji *śmiech*. Normalnie bym ocenzurował, albo kazał nieletnim zamknąć oczy, ale to w końcu sztuka, więc wszystko jest OK. Niesamowicie podoba mi się fantastyczna dbałość o każdy, najdrobniejszy nawet szczegół i rewelacyjne malowanie. Bardziej szczegółowa recenzja z pewnością kiedyś na bloga trafi, a póki co kilka śmiesznych zdjęć z rozpakowania:
| ゴゴゴ |
| Gotta Go Fast |
| Człowiek Witruwiański oglądający swój ulubiony serial |
Mam nadzieję, że wasze prezenty świąteczne były równie pozytywnie odjechane, co moje.
















